::księga gości:: nie chcę już chodzić utartymi ścieżkami. znam je już na pamięć. nie patrząc podnoszę nogi omijając kałuże, przeskakuję kamienie i odgarniam gałęzie. w tym samym miejscu zatrzymuję się sięgając po maliny a czasami dwa kroki dalej kosztuję cierpką aronię. i to jest strasznie zachowawcze to jest po prostu nudne znowu czas na zmiany... bez podziałów mama anieli raf coś dla Ciebie :-) eryk luna tuv selwa młoda mama k-sniecha panna baśka starsza mama chimera gio lafemme naja2 sheena inna mama godi zimna mama calamity p. ojciec diabeł g. mój smok 9 8 7 6/2 6/1 5/3 5/2 5/1 4 3 2 1 2012 luty styczeń 2011 listopad październik wrzesień sierpień czerwiec kwiecień marzec luty styczeń 2010 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień |
a takie wieści ze stolicy dostałam
droga-do 2012-02-24 08:09:12 skomentuj (1) 12 godzin
droga-do 2012-02-24 07:52:57 skomentuj (0) koniec karnawału taaa... dostałam zadanie od Osobistego: powiedzieć Najstarszej, że u nas miejsce do spania to tylko dla niej się znajdzie. wniosek z tego taki: albo Osobisty czyta moje myśli albo bloga ! zadanie trudne, bo się jak nic Najstarsza naburmuszy i nawet jeśli zwizytuje Włocławek (oj tak tak dowód osobisty w urzedzie nie odebrany, a "dorosłe" życie bez dowodu trudne), to nas nie odwiedzi. I przyznam, że ja to jakoś przeżyję, ale o Średnią to się martwię. Przeżyła te dezercję siostry najbardziej. Więc jak powiedzieć? Żeby nie było niespodzianki? Z łatwiejszych tematów: sama z mamą zostałam. dzieciarnia z Osobistym i dziadkami wyjechali przed południem do stolicy na takie krótkei ferie. Znaczy się ferie mam ja. Już zaplanowałam robotę od rana do nocy. bilanse i zaległości spać nie dają do miesiąca. Pora wyjść na prostą. próbuję też wykorzystać okazję i ostatki przy winku skrecić. nie musi być dużo wina, bo kurując przez 2 dni kaca na wyżej opisaną prostą nie wyjdę, tym niemniej miło by było gdyby sie zdarzyło. ale jakoś nikt mnie nie zaprasza ;-( droga-do 2012-02-19 22:09:38 skomentuj (2) a Jacek to idzie na STINGA a ja NIEEEE!!!!!! "zaprawdę powiadam Wam nie dzwońcie do róznych takich z życzeniami, bo z płaczem skończycie" krótko mówiąc żal dupę mi ściska. i zawiść wielka. ja też chcę na STINGAAAA!!! mówią "nie można mieć wszystkiego". popieram z tym wyjątkiem, że ja chcę miec wszystko ;-) i mimo uporu z jakim powtarzam, że Pocieszka to uparciuch za tatusiem, to wiem, że niestety ten upór w chceniu to ma po mnie. (i proszę jak z uporem maniaka w powyższym zdaniu aż 3 razy upór odmieniłam ;-) Osobisty od wczoraj na krótkim 3 dniowym urlopie przeznaczonym na uzdatnianie pokoju po Najstarszej do gabinetowego użytku. Dziś rano oznajmił, że lepiej jak się za jaką wykładziną rozejrzę, po parkiet w pokoju zmasarowany... (do tej pory sądziliśmy, ze zmasakrowane zostały tylko ściany.) ech... a Najstarsza to się do nas wybiera po raz pierwszy od potajemnej wyprowadzki. Niestey ze swym Niebieskim Ptakiem. Mówi "przyjedziemy mamo". a ja na to "my" zgrzytam zębami. czy już o mnie można mówić "TEŚCIOWA"??? droga-do 2012-02-16 09:33:41 skomentuj (3) Odwaga była Odwaga była, za to sportu nie było. Sms-a dostałam, że zajęcia odwołane. Kolejne podejście w nadchodzącym tygodniu. Pocieszka wymyśliła sobie rytuał przed spaniem: wycie min pół godziny a i półtoragodzinne się trafiło. Na pysk padnie, na nocniku zaśnie, ale łóżko parzy! Osobistemu nawet nerwy puściły – wyjca do łóżeczka wsadził, żeby powód, chociaż do wycia był. Skala wrzasku wzrosła jeszcze bardziej, aż Babcia ze strychu zeszła zobaczyć, czy aby wnusia nie zrobiła sobie czego.A ta mała gnida stała w łóżeczku drąc się i wyciągając ręce, gil po pas… no obraz nędzy i rozpaczy. Osobisty oczywiście spękał, nie wytrzymał nie wiem czego czy tego pełnego wyrzutu spojrzenia, czy bał się, że chata nie wytrzyma tych wrzasków i się rozpadnie. No w każdym razie po minucie popisu operowo-aktorskiego najmłodszego dziecięcia naszego wziął ponownie do naszego łóżka i przytulił. Dalej się darła, ale jakby ciszej. Uparciucha mamy… a tak sądziłam, że jako matka z doświadczeniem wychowam idealne dziecko. Przypomniałam Osobistemu opinię naszego sąsiada z ostatniego lata: „Różne rzeczy można o Pocieszce powiedzieć, ale pewne jest, że charakter to ona ma!”. To powiedziała osoba mająca kontakt z naszym dzieckiem tylko przez płot ogrodowy… a nawet dwa płoty. droga-do 2012-01-30 11:01:33 skomentuj (1) krótko z frontu Ubrałam się w małą czarną w związku ze swoim gwiazdkowym prezentem. Osobisty stwierdził, że to chyba pierwszy raz, od kiedy się znamy. Przyznałam mu rację. Jakoś nie czuję się dobrze w krótkich obcisłych sukienkach. Prośbę bym chwilę jeszcze po powrocie w niej pochodziła realizowałam jeszcze tylko przez pół godziny, bo przecież się Osobistemu nie przyznałam, ale pod spodem to ja gorset miałam, co by ciało rozmemłane nieco ściubić do kupy i kształtu nadać. Więc sztywno i ciasno mi było. Obiecałam, że jeszcze kiedyś założę J No cóż kształty już nie te. A i kondycja pozostawia wiele do życzenia. Koleżanka mnie zmotywowała i się zapisałam na fitness. We wtorek raz byłam. Do piątku mnie bolały różne części ciała i mięśnie, o których pojęcia nie miałam, że je mam. Zbieram odwagę by pójść jutro. Córka Najstarsza dalej domu nie odwiedziła, bo niby kasy na podróże nie ma. Za to wysłałam jej kurtę i szaliki pocztą. BTW jestem pod wrażeniem szybkości działania poczty polskiej. Wysłałam rano w poniedziałek, a na drugi dzień przed 12-stą już paczkę na śląsku odebrali. Jak dla mnie błyskawica. I zadeklarowała (Najstarsza znaczy się nie Poczta polska), że naukę podejmie w liceum dla pracujących. Osobisty nawet jej świadectwa dowiózł, jak był w okolicy służbowo. Dzielny jest. Ja córki swej dalej nie mam siły oglądać. Też byłam zakochana, ale szkoły nie rzucałam. Jacyś tacy odpowiedzialniejsi byliśmy czy cuś. Ale pożyjemy zobaczymy. droga-do 2012-01-23 16:34:03 skomentuj (1) chodząca deklaracja
droga-do 2012-01-23 13:45:45 skomentuj (0) |